Fizjoterapia & bieganie – początek sportowych doświadczeń

Biegałem, biegam i będę biegał do końca. Trenowałem biegi średnie nauczyłem się być masażystą jestem fizjoterapeutą. To dwie pasje mojego życia. Biegałem w Polsportach, chodziłem w Relaksach, Sofiksach i Trampkach. Kiedy dostałem pierwsze cytrynki tzn. kolce do biegania średnich dystansów płakałem ze szczęścia, a mój kolega nawet spał w takich kolcach ( to po to aby stopy się przyzwyczaiły do nich, tak mi wtedy tłumaczył). Teraz trenuje amatorsko i kiedy biorę buty do ręki, to myślę o tym do czego się przyczepić. Myślę czy ja mógłbym w tych butach biegać i wydaję opinię na ich temat. Jestem surowy w osądach, ponieważ wiem co źle dobrane buty mogą zrobić z aparatem ruchu.

Jako fizjoterapeuta i doświadczony biegacz pracuję z zawodowcami , a także z amatorami. Fizjoterapia i bieganie łączy się i stale przeplata, ale nie tylko w moim życiu. Jeśli biegasz amatorsko to także w Twoim życiu powinno się to pojawiać. Pracujesz,  masz rodzinę, dzieci, obowiązki, bieganie i trening uzupełniający. Zaczynasz myśleć i czytać coraz więcej o bieganiu i w konsekwencji staje się to pasją. Pomiędzy pasją, a szaleństwem i brakiem rozsądku jest cienka granica.

Często zastanawiam się co o bieganiu jeszcze można powiedzieć, napisać lub wyrecytować? Pomysłów mam wiele i będę o nich pisał.

Szczepan Figat